Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Styczeń 17 2018 17:48:56        
Strona głównaRegulaminArtykułyForumBlogiLinkiKategorie newsów
Nawigacja
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 504
· Najnowszy użytkownik: Hxnphbkt
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Ugg mfjnqvzrwl
· Ugg ndyayamldu
· Ugg vcgneckhxx
· Ugg nnljphqghb
· Ugg euyjljurhc
Najciekawsze tematy
· Plotki i Ploteczki [33]
· Propozycje świat... [29]
· Rozdział I [24]
· Poznajemy się! [22]
· Filmowo! [21]
Ostatnie artykuły
Brak artykułów
Info online

Dziennik Toma Agenora cz. 5
Widok: 78 - Autor: TheTom - lipiec 24 2012 15:19:18
 
Wpis 1

Wampir miał rację. Spotkałem jeszcze kilku jego pobratymców i każdego z nich spotkał ten sam los. Większość kończyła nadziana na pal, ale dla niektórych, tych bardziej denerwujących, miałem wymyślniejsze tortury. Nie wiem kto ich nasyłał, ale był to ktoś kogo bali się bardziej niż śmierci w męczarniach. Nieważne jaki ból sprawiałem ,żaden nic nie mówił. Za to dzięki nim stawałem się coraz silniejszy. Z każdą kolejną ofiarą móh demon zyskiwał nowe moce, co również odbijało się na mnie. Coraz częściej oddawałem mu kontrolę, żeby podziwiać jak miażdży przeciwników. Nikt nie miał szans w starciu z naszym duetem. Marzyłem, żeby spotkać anioła. Ich potęga była legendarna, a historie na ten temat urosły do miana epopei. Chciałbym przekonać się na własnej skórze ile jest w tym prawdy. Dziwiłem się, że jeszcze żaden z nich nie przybył mnie zatrzymać. Do nieba na pewno doszły słuchy o moich wybrykach. Może się bali?

Wpis 2

Nie wiem co się ze mną dzieje .Czuję, jakby to demon kontrolował mnie, a nie ja jego .Coraz rzadziej oddawał kontrolę i niemal zapomniałem jak to jest byc człowiekiem. Liczyło się tylko zabijanie i tym samym zwiekszanie sił demona. Myślę, że tracę kontrole nad czymkolwiek. Jestem tylko intruzemhamującym rozwój. Byłem intruzem we własnym ciele. Nie pamiętam jak to jest ruszac ręką czy nogą. Stałem sie obserwatorem dokonywanych rzezi. W końcu zrozumiałem o co w tym wszystkim chodzi. Demon stara sie mnie całkowicie pozbyć. Jestem jego jedynym ograniczeniem. Boje się myśleć co sie stanie jeśli przegram tą walkę. Zniknę? Przestane istnieć jak kartka papieru wrzucona w płomienie? Nie mogłem na to pozwolić. Chciałem żyć!

Wpis 3

Jestem słaby. Włożyłem wszystkie siły, żeby odzyskać ciało i wrócić do ludzkiej postaci. Nie będe już zabijał. Chcę, ale nie mogę. Głos w głowie namawia mnie do ustapienia. Ciągle słyszę szepty. Nie mogę spać.. Każdej nocy powracają koszmary. Krzyki ofiar. Obraz mężczyzn, kobiet i dzieci padających u mych stóp. Pozbawione życia spojrzenia wycelowane we mnie. Jestem bliski szaleństwa. Nie mam już sił walczyć. Czuję się jak ćpun oderwany od najlepszego narkotyku. Kilka razy przystawiałem sobie nóż do gardła, gotów skończyć swój żałosny żywot ,ale nie mogłem. Nie byłem w stanie skrzywdzić sam siebie.
Wampiry przestały się pojawiać, jakby ich pan wyczuł, że i tak nie stanowię już zagrożenia. Od kilku dni nie dobywałem miecza. Byłem kuszony wiele razy, żeby udać się do wioski i sobie ulżyć. Byłem uzależniony od zabijania. Sprawiało mi to olbrzymią radość i satysfakcję, ale jednocześnie popychało w nicość. Musiałem przestać.

Wpis 4

Od pół roku nikogo nie zabiłem. Jest już dużo lepiej, powoli odzyskuje sprawność umysłu i nawet próbowałem przebywać między ludźmi. Patrzyłem na nich jak na manekiny do ćwiczeń. Nie widziałem istoty żywej, tylko wrażliwe na ciosy punkty. Raz prawie straciłem nad sobą panowanie. Widziałem leżącego w zaułku pijaka. Spał we własnych wymiocinach i fekaliach. Bakteria w zdrowym organiźmie jakim jest społeczeństwo. przystawiłem mu sztylet do gardła gotów do cięcia.
- Tak...
Wtedy zrozumiałem, że gdy to zrobię znów się zatracę. Nie chciałem tego. Nie mogłem.

Wpis 5

Pozbyłem się broni. Sprzedałem ją u wędrownego handlarza. Paladyńskie miecze były wysokiej jakości i ich cena była równie wysoka. Za otrzymane pieniądze mogłem przeżyć nawet kilka miesięcy. Już mnie nie ciągnęło do zabijania. Na powrót byłem sobą, w pewnym sensie.
Myslałem, że wszystko weźmie w łeb, kiedy na trakcie spotkałem paladyna. Wyczuł mnie od razu. Uciekałem, ale byłem zbyt wolny i zbyt słaby, dognał mnie bez problemu. Nie wiedziałem dlaczego był sam, paladyni nigdy nie podróżowali w pojedynkę. Zaatakował bez słowa. Wiedząc z kim ma do czynienia zachowywał ostrożność i chyba tylko dzięki temu udało mi sie przeżyć. W końcu zauważył, że może mnie pokonać i przyspieszył. Nie miałem wyjścia. Chcąc przeżyć musiałem wezwać siedzącą we mnie siłę. Przemieniłem się tylko częściowo, żeby zachować świadomość. Przypomniałem sobie jakie to wspaniałe uczucie być potężnym. Bez problemu wyrwałem mu miecz i przystawiłem do gardła.
- Uciekaj - rozkazałem.
Nie uciekł. Wyjął sztylet i wbił mi w bok. Wściekły z bólu poderżnąłem mu gardło i... poczułem obrzydzenie. Obrzydzenie do siebie i do zbrodni, którą przed chwilą popełniłem. Demon milczał. Wtedy zrozumiałem, że nie musze być pacyfistą, żeby go kontrolować.

Wpis 6

Minęło wiele lat od ostatniego wpisu. Nauczyłem się w pełni kontrolować demona. Przybierając jego formę nie trace już nad niczym kontroli. Walczę tylko w obronie własnej, a zabijanie napawa mnie odrazą, ale nauczyłem się z tym żyć. Co jakiś czas spotykam napalonych łowców chcących się wzbogacić przynosząc na tacy głowę Toma agenora, człowieka który opanował demona.
Niech ten dziennik będzie przestrogą dla wszystkich śniących o wielkiej sile. W swoich podróżach natknąłem się na opowieści o podobnych sobie. Żadna z tych historii nie miała szczęsliwego zakończenia bo takiego być po prostu nie mogło. Izolujący sie od ludzi opętani z czasem stawali się niewrażliwi na bodźce. Nie czuli smutku, radości, miłości, nienawiści. Stawali sie czymś na wzór golemów, żeyjącymi istotami pozbawionymi uczuć. Mnie czeka ten sam los.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

© 2007 - 2009 by Marwelln
Nazwa użytkownika

Hasło



Kliknij tutaj aby się
zarejestrować!

Kliknij tutaj, aby uzyskać
nowe hasło.
Ankieta
Brak przeprowadzanych ankiet.
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

[off] 18-06-2014 09:06
Ktoś tu jeszcze zagląda? : o

[off] 09-12-2012 18:21
Sam Twa propozycja została rozpatrzona i wcielona w życie Uśmiech

[off] 09-12-2012 17:54
Powalczę ze spamem, zobaczymy czy wyjdę z tego zwycięsko Uśmiech

[off] 02-12-2012 12:13
Nadal burdel. Proponuję zrobić rejestrację na aktywacje admina/moda...

[off] 16-11-2012 11:37
Jeśli tu zaglądacie ludzie (Sam, Iz, Night- wy chyba jesteście jedynie nie spamowi poza adminami) wysłałam wam wiadomość na pw!

36,620 unikalne wizyty